Wierzbicki ma niesłychany dar opowiadania, a czyni to tak, że zwykłe spożywanie posiłku staje się niezwykłe – podobnie jest z jazdą konną, śpiewem, pakowaniem tobołów do drogi, czy nawet spoglądaniem w niebo. A co dopiero mówić o nagłej powodzi, przedzieraniu się przez ścianę ognia czy też balansowaniu na kładce nad przepaścią. To co przyciąga dzieci to duże poczucie humoru. Czuję, że na stałe do języka domowego wejdą sformułowania „Mongolski bachor”, albo „Buri, nie męcz kotka”… (Półeczka z książkami, 20 marca 2013).
The biography of Paweł Edmund Strzelecki was enshrouded in the aura of mystery, like the…
Wierzcie lub nie, ale rozpocząłem kolejny, dziewiętnasty już, sezon spotkaniowy. Trasa SixSeven nabiera rozpędu. Swarzędz…
Drodzy,przyznaję, długo zwlekałem z rozpoczęciem pracy nad nową książką. Mimo często słyszanych pytań o to,…
Dopiewo Zacharzyn Ja i smok Czytuś w SP 13 w Poznaniu SP 17 w ZIelonej…
Moya Brennan i Łukasz Wierzbicki, Gdańsk, 2 grudnia 2010 roku Piętnaście lat temu pożyczyłem jej…
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.
Więcej informacji