Od terkotania świerszczy szumi w uszach. Dochodzę do ośmiometrowej skarpy. Wspinam się na jej szczyt. Przy gruncie pośród liści babki bielą się drobne kwiatki. To bniec. Mówią, że od niego nazwę wzięło to miejsce. A od miejsca jezioro, które mnie otacza. Naturalna ochrona. Przed ludźmi. Przed wilkami.
Bywa, że to nie człowiek, a drzewo lub ziemia opowiadają historie.
Byli tu i wznosili grodzisko. Kto? Nie mają twarzy. Nie mają imion. Ale wiem, że ciężko tu pracowali.
Łukasz Wierzbicki „Tylko półwysep”
(Kontynenty, nr 3 2016)
Dopiewo SP 84 w Poznaniu SP 7 w Poznaniu Dopiewo SP 2 w Grodzisku Wielkopolskim…
Zazwyczaj nie wracam w miejsca, w których już byłem. Namibia jest wyjątkiem.
Boruszyn SP 18 w Poznaniu SP 1 w ZIelonej Górze Police Tanowo SSP 1 w…
Kolejny (już osiemnasty) sezon spotkań tuż. Pogoda sprzyja. Czas podszlifować formę... https://www.youtube.com/watch?v=verlXSnmBDA SPOTKANIA JESIENNE 2025…
Straconka Kowary Maciejowa Skalna Brama Kloebera Rybnica Skalna Czaszka w Górach Stołowych
Dobre historie nie znają granic, a dla Pogotowia Kazikowego "ocean to pikuś"... ;) Elk Island…
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.
Więcej informacji