Palenisko było najważniejszym miejscem w izbie. Płonący w zagłębieniu glinianej podłogi ogień dawał światło i ciepło. Domownicy wieszali nad nim kocioł i przyrządzali polewkę. W skórzanych workach gotowało się mięso, na rozgrzanych kamieniach piekły się podpłomyki, placki z mąki, soli i wody. Uwieszone pod sufitem suszyły się zioła. Smakowite zapachy wypełniały całą izbę.
Domownicy siadali na stołkach, ławach lub wprost na glinianym klepisku. O wieczorze zamykali okiennice. Zimową porą dodatkowo osłaniali okna skórami zwierząt, by mroźny wiatr nie nawiał śniegu do środka. Nieopodal ognia mościli legowisko ze słomy i zwierzęcych futer do okrycia.
Czasem gospodarz wyciągał z drewnianej skrzyni święcę z pszczelego wosku. Rozpalał. Pośrodku chaty tańczył wesoły płomyk. Wyskakiwały na ten widok dzieci spod futer. Zbierali się domownicy wokół ognia, by ogrzać się, posilić i posłuchać opowieści starszyzny… na dobranoc.
(więcej o mojej przygodzie z Grodem Gnieźnieńskim …już wkrótce)
W tym sezonie poświęcam więcej czasu i uwagi mniejszym szkołom. Miejscom, do których goście zaglądają…
Nagranie dla "Dzień dobry TVN" (fot. Dominik Szmajda) Miło raz na jakiś czas opowiedzieć o…
Ostatnio podczas rodzinnych wyjazdów mniej robimy zdjęć nas samych, mamy za to nową zabawę. Więcej…
W szkole w Bytyniu (grudzień 2024 roku) BOŻE NARODZENIE (fragment książki Dziadek i niedźwiadek) –…
Szkoła Podstawowa im. Aleksandra Doby w Iwięcinie Nowy rok szkolny, nowy sezon, nowe książki, nowe…
Do rąk dzieci w Ukrainie trafia w tych dniach nowość: Afryka Kazika przepięknie wydana przez…
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.
Więcej informacji