Z przygodami bywa różnie. Było na przykład tak, że pracowałem w ogrodzie i gruchnąłem z drabiną na ziemię. Podniosłem się, otrzepałem i spojrzałem na dziwnie powykręcaną rekę.
Złamana. Złamana jak byk!, pomyślałem.
Lekarz w szpitalu zrobił zdjęcie i obejrzał ze znawstwem.
– Złamana. Złamana jak byk – orzekł.
– Panie doktorze, ale za tydzień muszę jechać do Płocka!
– Spokojnie – odparł.
Rozciął, przykręcił do kości metalową płytkę, zaszył, czymś popsikał i wręczył mi paczkę środków przeciwbólowych.
– Można jechać! – oznajmił.
Za profesjonalizm w opiece i leczeniu dziękuję Oddziałowi Chirurgicznemu szpitala w Środzie Wielkopolskiej.
A jak było podczas NOCY PRZYGÓD w Płocku? Sami zobaczcie!
Za zaproszenie i gościnę dziękuję Bibliotece dla Dzieci „Chotomek” w Płocku.
Wierzcie lub nie, ale dziś w Romanowie Dolnym rozpocząłem kolejny, dziewiętnasty już, sezon spotkaniowy. Nazwałem…
Drodzy,przyznaję, długo zwlekałem z rozpoczęciem pracy nad nową książką. Mimo często słyszanych pytań o to,…
Dopiewo Zacharzyn Ja i smok Czytuś w SP 13 w Poznaniu SP 17 w ZIelonej…
Moya Brennan i Łukasz Wierzbicki, Gdańsk, 2 grudnia 2010 roku Piętnaście lat temu pożyczyłem jej…
Zazwyczaj nie wracam w miejsca, w których już byłem. Namibia jest wyjątkiem.
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.
Więcej informacji