Filip Springer: – Czy Kazimierz Nowak trenował przed wyprawą?
Łukasz Wierzbicki: – Nie wydaje mi się. Rower był dla Nowaka nie tyle sposobem na rekreację czy sportem, ile codziennym środkiem transportu. Na rowerze jeździł każdego dnia, czy to do pracy, czy do znajomych.
FS: – Z roweru uczynił styl życia?
ŁW: – Nie, to była raczej konieczność niż wybór. Ale ze swoim poczciwym jednośladem bardzo się zżył. Wyrażał się o nim jak o swoim najlepszym przyjacielu, troskliwie i z czułością. Gdy wehikuł się psuł, Nowak się nie wściekał, traktował to niczym chorobę bliskiej osoby. Gdy pierwszy rower się dosłownie zużył, Nowak bardzo się zmartwił.
„Największy polski biker” (Rowertour, maj 2008)
Wierzcie lub nie, ale rozpocząłem kolejny, dziewiętnasty już, sezon spotkaniowy. Trasa SixSeven nabiera rozpędu. Swarzędz…
Drodzy,przyznaję, długo zwlekałem z rozpoczęciem pracy nad nową książką. Mimo często słyszanych pytań o to,…
Dopiewo Zacharzyn Ja i smok Czytuś w SP 13 w Poznaniu SP 17 w ZIelonej…
Moya Brennan i Łukasz Wierzbicki, Gdańsk, 2 grudnia 2010 roku Piętnaście lat temu pożyczyłem jej…
Zazwyczaj nie wracam w miejsca, w których już byłem. Namibia jest wyjątkiem.
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.
Więcej informacji