Recenzje

Pierwsza recenzja „Pikusia”

Łukasz Wierzbicki opisał tę wyprawę w tak sugestywny sposób, że czytelnik ma wrażenie, że przepływa gdzieś obok i na własne oczy widzi mały kajak, który pokonuje ocean. Może jesteśmy pasażerami wielkiego tankowca? A może jedną z ryb przepływającą obok Ola? Albo ptakiem, który na kajaku postanowił chwilę odpocząć? Wybór należy do Was. Jedno jest pewne, tę książkę przeczytać trzeba. (…) Dla tych, którzy lubią dobrze napisane książki i takie, które zostały dopracowane w najdrobniejszych szczegółach – z recenzji Ocean to pikuś na blogu Tosi Mama.

Najnowsze wpisy

The Count and the Mount. Letters from Australia

The biography of Paweł Edmund Strzelecki was enshrouded in the aura of mystery, like the…

2 dni dni temu

Pogotowie Kazikowe – Trasa SixSeven (2026/27)

Wierzcie lub nie, ale rozpocząłem kolejny, dziewiętnasty już, sezon spotkaniowy. Trasa SixSeven nabiera rozpędu. Swarzędz…

1 miesiąc dni temu

Biwak na Borneo

Ciekawe, co jest po drugiej stronie tej rzeki...

2 miesiące dni temu

Coś nowego, coś innego…

Drodzy,przyznaję, długo zwlekałem z rozpoczęciem pracy nad nową książką. Mimo często słyszanych pytań o to,…

3 miesiące dni temu

Sezon Osiemnasty – trasa wiosenna

Dopiewo Zacharzyn Ja i smok Czytuś w SP 13 w Poznaniu SP 17 w ZIelonej…

6 miesięcy dni temu

Moya Brennan (1952-2026). Wspomnienie.

Moya Brennan i Łukasz Wierzbicki, Gdańsk, 2 grudnia 2010 roku Piętnaście lat temu pożyczyłem jej…

6 miesięcy dni temu

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.

Więcej informacji