– Proszę pana! – zawołał siedzący w pierwszym rzędzie chłopiec.
Sądziłem, że spyta ile waży hipopotam lub czy rozdrażniony bawół zdołałby przewrócić samochód. A jeśli samochód tak, to czy autobus także? Albo pochwali się, że obok śladów goryla wpisał imię kolegi. To się zdarza. Ale nie tym razem. Chłopiec wydobył z kieszeni telefon komórkowy i wyciagnął aparat tak, bym jak najlepiej mógł mu się przyjrzeć.
– Czy wie pan, ile kosztuje obudowa do takiej komóry? – w jego głosie wyczułem nadzieję, że znam odpowiedź.
– Myślę, że stówę – odparłem.
– Aha, to dobrze – podziękował chłopiec i schował telefon do kieszeni.
Tak dowiedziałem się, że choć większość tropiła z pasją afrykańskie zwierzęta, byli w sali też i tacy, dla których tego dnia to nie fauna Czarnego Lądu stanowiła największe zmartwienie…
The biography of Paweł Edmund Strzelecki was enshrouded in the aura of mystery, like the…
Wierzcie lub nie, ale rozpocząłem kolejny, dziewiętnasty już, sezon spotkaniowy. Trasa SixSeven nabiera rozpędu. Swarzędz…
Drodzy,przyznaję, długo zwlekałem z rozpoczęciem pracy nad nową książką. Mimo często słyszanych pytań o to,…
Dopiewo Zacharzyn Ja i smok Czytuś w SP 13 w Poznaniu SP 17 w ZIelonej…
Moya Brennan i Łukasz Wierzbicki, Gdańsk, 2 grudnia 2010 roku Piętnaście lat temu pożyczyłem jej…
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.
Więcej informacji