Zaletą zbioru jest sposób przekazu – taki, w jaki ktoś komuś kiedyś mógłby opowiadać nocą przy ognisku. Nocą, którą powoli rozjaśnia blask wschodzącego dnia. Opowieść ta bowiem mocno związana jest z przemianą mroku w jasność. Jest prawdziwa, dlatego tak przejmująca. Daje odwagę spojrzenia na świat i na nas samych jako złożonych z pierwiastków światła, ale też kryjących pokłady mroku…
…czytam o książce Drzewo na blogu Siódma Góra.