(…) potrzeba też talentu pisarskiego, który w wypadku „Drzewa” przenika do nas z każdej strony. Łukasz Wierzbicki w poprzednich książkach wypracował własny, lekki, ale nie banalny styl opowiadań o podłożu reporterskim. Tym razem sięgnął po motywy powtarzające się w ludowych wizjach świata, (…) sięgnął głębiej w przeszłość, osiągając sukces: mamy w rękach książkę efektowną i magiczną… z recenzji na Cuda Na Kiju.
Dziękuję za „tolkienowskie” porównania.